poniedziałek, 25 listopada 2013

Azjatycka ochrona naszych podrażnionych dłoni

Ciekawostka

Znacie już może czerwony ryż? To ciekawe dla mnie znalezisko wywodzi się, jak wiele ciekawostek roślinnych, z Azji. Przede wszystkim najważniejsze w nim jest to, że wzmacnia naszą odporność oraz zabezpiecza przed utratą młodości. Zawiera sporą ilość witaminy E oraz naturalne przeciwutleniacze. Przez azjatyckie kobiety używany jest on ponieważ doskonale przywraca zdrowy i jednolity koloryt cery. Warto pamiętać też o jego dobroczynnym wpływie na stan naszego serca, obniża on bowiem poziom złego cholesterolu. Wyobraźcie sobie moją radość gdy odkryłem czerwony ryż w składzie kosmetyku polskiej firmy.

Obietnica producenta

Krem-maska ma przyjemną konsystencję oraz ujmujący zapach. Ujędrnia i regeneruje skórę dłoni. Odbudowuje naturalną barierę ochronną, nawilża oraz wygładza. Przywraca też młody wygląd. Torf tołpa.®, komórki macierzyste czerwonego ryżu, masło shea – być może niektóre składniki posiadają zagadkowe nazwy. Ale prawda jest taka, że żaden z nich nie znalazł się tutaj przypadkowo. Ewentualne zmiany w czasie w wyglądzie produktu wynikają z zastosowania naturalnych składników aktywnych.

Sposób użycia:

Stosuj krem-maskę codziennie po każdym umyciu rąk. Na noc pozostaw grubszą warstwę - zadziała jak maska regenerująca.

Moje obserwacje

W tubie zamknięte jest 75ml jedwabistego mleczka – bo inaczej nie jestem w stanie określić tej przyjemnej w dotyku i użyciu konsystencji. Na skórze rozprowadza się on niesamowicie łatwo i bardzo szybko wchłania się. Pozostawia skórę cudownie gładką, jedwabistą i przyjemną w dotyku. Stosując go miałem bardzo ciekawe wrażenie. Czasem skóra dłoni jest tak zmęczona, że mam wrażenie że jest napięta a nawet jakby lekko rozpalona. A już niewielka dawka tego kremu dawała mi wrażenie jakbym te zmęczone dłonie włożył do cudownie chłodnej, krystalicznie czystej, górskiej wody i od razu całe zmęczenie i poirytowanie skóry dłoni gdzieś znika. Krem ma bardzo przyjemnie lekki zapach, jakby odrobinę owocowy, ciut kwiatowy ale też jakby lekko mleczny. Cudowny, delikatny i odprężający. Jeszcze do półtorej godziny po jego zastosowaniu łapałem się bezwiednym na wąchaniu swej dłoni.

Po 10 dniach używania

Skóra dłoni jest doskonale nawilżona i zdecydowanie jędrniejsza. Na pewno o wiele gładsza. Myślę, że jest doskonale przygotowana do zimy.


W szkolnej skali wystawiam ocenę: bardzo dobry

Michał

8 komentarzy:

  1. MOJA SKORA NA DLONIACH CZESTO JEST PODRAZNIONA PRZEZ SRDKI CZYSTOSCI I CHLOD BO NIE LUBIE ZA BARDZO REKAWICZEK,TAKZE KREM ,KTORY UKOI I ZADBA O SKORE BARDZO POTRZEBNY,MUSZE WYPROBOWAC.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj, myślę, że może sobie dobrze poradzić :)

      Usuń
  2. Nie znam, ale właśnie wzięłam na warsztat maskę do rąk z alverde :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie znam :) ale znając mnie chętnie poznam :)

      Usuń
  3. mam go:) czeka aż skończę choć 1 z 3 kremów do rąk, które aktualnie używam. Trochę się martwię przedziałem wiekowym dla jakiego jest przeznaczony, bo do 40 jeszcze mi daleko;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku kremu do rąk, podobnie jak i specyfików pielęgnujących szyję. Osobiście nie zwracam uwago na wiekowe oznaczenia. Te dwie newralgiczne strefy wymagają doskonalej ochrony i pielęgnacji, gdyż najbardziej narażamy je na czynniki zewnętrzne. A dłonie jeszcze drażnimy detergentami.

      Usuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.