piątek, 30 sierpnia 2013

Złote jabłka miłości, czyli ... benvenuto pomodori!


W ostatnich czasach coraz więcej firm kosmetycznych zwraca swoje oczy a właściwie laboratoria w stronę pomidorów. Które to do Europy przywędrowały wraz z konkwistadorami z Ameryki Południowej, a do Polski przywiozła je wraz z włoszczyzną królowa Bona. Z włoskiego „pomodori” oznacza złote jabłka, francuzi zaś zwali je jabłkami miłości. I przyznać trzeba iż miłości zawierają w sobie co niemiara, zwłaszcza miłości do prawidłowego funkcjonowania naszej skóry. 


Pomidory korzystnie wpływają na stan naszej skóry. Zawarta w nich witamina C wzmacnia naczynia krwionośne i odżywia, natomiast witaminy A i E chronią przed powstawaniem zmarszczek i przedwczesnym starzeniem się. W połączeniu nie mają one sobie równych w zachowaniu młodego wyglądu naszej skóry. Dzięki zawartym w nich witaminach nasza cera jest gładka, rozświetlona i oczyszczona a pory w skórze widocznie zmniejszone. Również dzięki pomidorom skóra łatwiej się regeneruje.

Likopenowi zawartemu w pomidorach (jak i w innych czerwonych owocach - arbuzach, grejpfrutach, papai i dzikiej róży) przypisuje się neutralizowanie procesów wywoływanych poprzez promieniowanie UV będących najczęstszą przyczyną uszkodzeń komórek skóry. Podobno już samo spożywanie przecierów pomidorowych zwiększa ochronę przeciwsłoneczną naszego organizmu o prawie 30% .

!!! UWAGA WAŻNE !!!


Pamiętajcie jednak, że przy stosowaniu domowych kosmetyków na bazie pomidora trzeba zachować ostrożność. Najpierw wykonajcie test uczuleniowy na nieodsłoniętym niewielkim fragmencie skóry gdyż może się zdarzyć, że pomidor stosowany zewnętrznie może was podrażnić a nawet uczulić. Jeżeli po ok. 24h od testu nie ujawni się nic niepokojącego – zaczerwienienia, wysypka – możecie spokojnie rozpocząć domową rezolucję w pielęgnacji. Jeżeli coś jednak się przydarzy, szybko wypijcie wapno. A jeżeli reakcja będzie silna udajcie się po pomoc do lekarza dermatologa.



Pomidor w profilaktyce trądziku.


Doskonałą domową metodą w walce z trądzikiem jest stosowanie soku z pomidora niczym toniku. Przyspiesza on bowiem gojenie i regenerację skóry. Zatem wystarczy plasterkiem pomidora przetrzeć naszą skórę, szczególnie dokładnie w miejscach zmian trądzikowych, i uzupełnić całość najprostszą domową maseczką a mianowicie pociętego w plasterki pomidora rozłożyć na skórze twarzy. Pomijamy oczywiście okolice oczu. Po ok. 10-15 minutach zdjąć je a skórę dokładnie spłukać i posmarować odpowiednim dla wymagań naszej skóry kremem.


Domowy peeling enzymatyczny.

Najprostszym a zarazem delikatnym peelingiem do twarzy będzie łyżeczka soku z pomidora wymieszana z dwoma łyżeczkami mąki kukurydzianej, skrobi ziemniaczanej lub ryżowej. Mąkę czy skrobię możecie zastąpić np. glinkami kosmetycznymi, jeżeli macie takowe akurat w domu. Można też wymieszać po łyżeczce skrobi i glinki. Powstałą papkę nanosimy na skórę i wmasowujemy ją ok. 10-15 minut. Zmywamy a następnie używamy toniku by przywrócić właściwy poziom pH. I domowy zabieg peelingujący gotowy! Skóra będzie odświeżona a martwe komórki naskórka usunięte pomimo braku mocnego ścierniwa.

Z pomidora można przygotować również maseczki o działaniu pielęgnującym a przepisy na nie i jak je wykonać zdradzę wam na naszym kanale YouTube. (oglądajcie już 1 września 2013r.)


Michał

5 komentarzy:

  1. Kocham pomidory :) Może moje skóra też je pokocha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to bardzo prawdopodobne iż będzie to miłość wzajemna :)

      Usuń
  2. Mmm lubię pomidorki, będę musiała spróbować i tej formy ich wykorzystania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto :) naprawdę niesamowicie pielęgnują naszą skórę :)

      Usuń
  3. Ja też uwielbiam pomidory pod każdą postacią choć jeszcze nie próbowałam domowych kosmetyków z ich wykorzystaniem może w końcu warto wypróbować..

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.