czwartek, 6 czerwca 2013

Recenzja - Base Matt 50ml – Lefrosch

Obietnica producenta:

Krem o unikalnej kompozycji składników matująco-nawilżających, pozwalającej uzyskać efekt świeżości przez długi czas - niezależnie od twojego zmęczenia.

Ma bardzo przyjemny zapach. Dzięki unikalnej konsystencji bardzo dobrze się wchłania. Może być stosowany jako doskonała baza pod codzienny makijaż.


Moje obserwacje:

Poręczna i praktyczna tuba o pojemności 50ml pozwala zabrać produkt ze sobą wszędzie i stosować zawsze wtedy gdy będzie nam potrzebny. Zaskakująco aksamitna konsystencja i zapach o bardzo przyjemnej nucie. Krem rozprowadza się niczym muśnięcie. Raz-dwa i już się rozprowadził na całej skórze. A po upływie maksymalnie 2 minut idealnie się wchłonął i można było nanieść drugą warstwę, która pozostawiła skórę ze świeżym i lekkim uczuciem, nieobciążoną żadną „maską”. Po prostu długotrwała świeżość i jednoczesne nawilżenie skóry. Bardzo wydajny. Naprawdę niewielka ilość wystarczyła aby zadziałał.


Po tygodniu stosowania:

Skóra miększa w dotyku i przyjemnie gładka, a co najważniejsze, przez cały dzień ani na chwilę nie zaczęła się błyszczeć. Przez cały dzień miałem uczucie świeżej, niczym nie skrępowanej skóry, bez uczucia ściągnięcia czy podrażnienia. Wieczorem skóra nadal wyglądała idealnie.  


Po dziesięciu dniach stosowania:

Skóra wygląda świeżo nie tylko po całym dniu ale czasem też do późnej nocy. Po dwu tygodniach nie zauważyłem, żeby krem nawet w najmniejszym stopniu przesuszył moją skórę. Zauważyłem nawet poprawę jej stanu. Jestem pewien, że będzie on moim ulubionym produktem matującym.

W szkolnej skali wystawiam ocenę: celujący.

Michał

5 komentarzy:

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.